Konsultanci

Jan Tylka

pro­f. nad­zw. dr hab. kra­­­jo­­­wy ko­­n­su­­l­tant w dzie­­­dzi­­­nie psy­­­cho­­­lo­­­gii kli­­­ni­­cz­nej, pro­fe­sor UKSW w War­sza­wie, czło­nek Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Psy­cho­lo­gicz­ne­go i Ame­ry­kań­skie­go To­wa­rzy­stwa Me­dy­cy­ny Be­ha­wio­ral­nej

Leszek Marek Krześniak

dr nauk me­dycz­nych, pre­zes Pol­skiej Fun­da­cji Ko­ściusz­kow­skiej i To­wa­rzy­stwa Mi­ło­śni­ków Ma­cie­jo­wic, au­tor ty­sią­ca au­dy­cji ra­dio­wych i te­le­wi­zyj­nych pro­mu­ją­cych zdro­wy tryb ży­cia i zio­ło­lecz­nic­two

Krzysztof Kazimierz Kosedowski

bok­ser, wie­lo­krot­ny mistrz Pol­ski, me­da­li­sta olim­pij­ski i Mi­strzostw Eu­ro­py, tre­ner bok­su, ko­men­ta­tor walk bok­ser­skich

Mikołaj Wróbel

le­karz or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii (do­świad­cze­nie w za­kre­sie ran po­strza­ło­wych –sz­pi­tal po­lo­wy Kar­ba­la, ze­spół ewa­ku­acji me­dycz­nej Camp Ba­bi­lon)) in­struk­tor nur­ko­wa­nia, le­karz nur­ko­wy KDP-CMAS

Andrzej Mioduszewski

dr nauk me­dycz­nych, spe­cja­li­sta or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii, in­struk­tor nar­ciar­stwa

http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png

Login

SWO

Wtorek 25 Września 2018, imieniny: Aurelii, Ladysława
Dom polski - Strona 2 PDF Drukuj Email (4346)
czwartek, 11 marca 2010 01:47 / Wpisany przez zamb

 

W umiarkowanej strefie klimatycznej, jakiej znajduje się Polska, ogień i schronienie przed warunkami klimatycznymi było niezbędne i to uwarunkowało kształt schronienia. W swej podstawowej formie było to ogrodzone i zadaszone ognisko, z czego wykształciła się chata kurna. Ognisko następnie przybrało kształt pieca z kominem wyprowadzonym ponad dach.

Materiałem budulcowym w Polsce było drewno (w wielkiej obfitości dostarczane przez lasy) oraz glina, używana tak do uszczelniania ścian, jak do kształtowania podłogi czy budowy pieca, zaś pokrycie dachu stanowiła słoma lub trzcina.

Chata kurna, jednoizbowaI tak wykształcił się podstawowy projekt architektoniczny domu jednoizbowego, a raczej chaty: drewniane ściany tworzące izbę, wewnątrz której znajdował się piec służący do ogrzewania i przygotowywania posiłku. Sciany były zwieńczone belkowaniem pokrytym następnie strzechą ze słomy lub sitowia i tworzące stromy dach, by obfite opady, zwłaszcza śniegu, łatwiej się zsuwały i nie powodowały zawalenia się dachu.  Główne pomieszczenie, izba, bywała przedzielona wewnątrz tworząc oddzielne pomieszczenie. W skromniejszych domach była to komora, którą to nazwą określano mniejsze od izby pomieszczenie służące czy to do spania, czy do przechowywania dobytku. W bogatszej wersji domu, do spania służył pokoik zwany też alkierzem (a czasami wydzielano oba te pomieszczenia, zarówno komorę jak i alkierz).

Sama nazwa alkierz była spolszczeniem niemieckiego słowa Erker, które oznaczało izdebkę, mały boczny pokoik, bokówkę, gabinecik, a którą to nazwę stosowano pierwotnie do wystającego z obrysu murów wykuszu, wypustki na wieżycach, narożnika, co w obronnych zamkach oznaczało pomieszczenie w baszcie, z którego można było obserwować zewnętrzną część murów obronnych czy ogrodzenia i ewentualnie razić usiłujących wspinać się na mury napastników. Słowa alkierz używano zapewne dla określenia sypialni ze względu na intymność czy prywatność w charakterze alkierza, w odróżnieniu do ogólnej dostępności głównej izby. Później dla określenia pomieszczenia sypialnego używano też słowa alkowa, co jednak w znaczeniu architektonicznym oznaczało wnękę na łóżka, zazwyczaj oddzieloną od reszty pokoju parawanem czy zasłoną (arab. alcob-bat –namiot sypialny, al.-kubba – izdebka sklepiona, hiszp. alcoba, franc. alcova)

Z sieni bywało wydzielone, z oddzielnym wejściem, pomieszczenie zwane światołką, gdzie mieszkał jakiś lokator na podkomornem (komornik). Z sieni prowadziło też wejście (po drabinie) na poddasze, które w skromniejszych wersjach nie pełniło funkcji mieszkalnej. W takich chatach mieszkali zarówno włościanie jak i szlachta zagrodowa, zwłaszcza na Mazowszu i Podlasiu te domy były podobne, gdzie szlachty zaściankowej było mnóstwo, często całe wsie się tylko z niej składały.

Jednakże typowy dla szlachty (i bogatszych włościan) był dom dwuizbowy.

Źródłem utrzymania ludności zamieszkującej dawną, piastowską Polskę było przede wszystkim rolnictwo i polowanie, czyli ludzie żyli z gospodarstwa ziemskiego (za czasów piastowskich jedno gospodarstwo obejmowało najprawdopodobniej jeden łan i był to obszar, na którym stal jeden dom). Ludzi tak żyjących już w dawnych opowieściach nazywano kmieciami. Niejasne jest pochodzenie słowa kmieć; zdaniem niektórych historyków w XI-XII w. kmiecie stanowili grupę dostojników władcy, wg innych nawet byli to towarzysze (comitis) władcy, od XV wieku określano ich jako chłopów lub włościan.



Pokaż / Ukryj komentarze