Konsultanci

Jan Tylka

pro­f. nad­zw. dr hab. kra­­­jo­­­wy ko­­n­su­­l­tant w dzie­­­dzi­­­nie psy­­­cho­­­lo­­­gii kli­­­ni­­cz­nej, pro­fe­sor UKSW w War­sza­wie, czło­nek Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Psy­cho­lo­gicz­ne­go i Ame­ry­kań­skie­go To­wa­rzy­stwa Me­dy­cy­ny Be­ha­wio­ral­nej

Leszek Marek Krześniak

dr nauk me­dycz­nych, pre­zes Pol­skiej Fun­da­cji Ko­ściusz­kow­skiej i To­wa­rzy­stwa Mi­ło­śni­ków Ma­cie­jo­wic, au­tor ty­sią­ca au­dy­cji ra­dio­wych i te­le­wi­zyj­nych pro­mu­ją­cych zdro­wy tryb ży­cia i zio­ło­lecz­nic­two

Krzysztof Kazimierz Kosedowski

bok­ser, wie­lo­krot­ny mistrz Pol­ski, me­da­li­sta olim­pij­ski i Mi­strzostw Eu­ro­py, tre­ner bok­su, ko­men­ta­tor walk bok­ser­skich

Mikołaj Wróbel

le­karz or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii (do­świad­cze­nie w za­kre­sie ran po­strza­ło­wych –sz­pi­tal po­lo­wy Kar­ba­la, ze­spół ewa­ku­acji me­dycz­nej Camp Ba­bi­lon)) in­struk­tor nur­ko­wa­nia, le­karz nur­ko­wy KDP-CMAS

Andrzej Mioduszewski

dr nauk me­dycz­nych, spe­cja­li­sta or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii, in­struk­tor nar­ciar­stwa

http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png

Login

SWO

Wtorek 25 Września 2018, imieniny: Aurelii, Ladysława
Dom polski - Strona 3 PDF Drukuj Email (4346)
czwartek, 11 marca 2010 01:47 / Wpisany przez zamb

 

Wynikało to ze zmian w strukturze społecznej po unii z Litwą. Na Litwie bowiem, gdzie „oficjalnie” wprowadzano chrześcijaństwo dopiero po unii z Polską, silne były tradycje charakterystycznej dla pogaństwa kastowej struktury społecznej i wynikającej stąd depolaryzacji majątkowej i statusu społecznego (co dzisiaj uznaje się za jeden ze wskaźników charakteryzujących poziom słabego rozwoju gospodarczego kraju). Niewielka liczba bardzo bogatych zapewniała sobie odpowiednio dużą siłę roboczą niezbędną do pracy w wielkich majątkach, co szło w parze z niskim statusem społecznym, zatem i prawnym, a w rezultacie uzależnieniem gospodarczym od możnowładców.

Wywodzące się z tradycji piastowskiej (Piast kołodziej, bartnik, rolnik) i znikome, jak na owe czasy, różnice w statusie społecznym, zatem prawnym i majątkowym całej wolnej ludności zamieszkującej Polskę piastowską nie oparły się zaczerpniętym po zawarciu unii wzorcom pomnażania bogactwa, a Jagiellonowie przenieśli te wzorce do Polski; wiązało się to z wprowadzeniem pańszczyzny i ograniczeniem praw włościan, gdyż byli niezbędni do pracy na powiększonych majątkach. W 1422 r. Jagiełło ograniczył wychodźtwo ze wsi, 32 lata później Kazimierz Jagiellończyk nałożył za złamanie tego nakazu (i już mowa o ucieczce!) surowsze kary, a w 1494 r Jan Obracht "przywiązał chłopa do ziemi" (tylko jeden chłop mógł opuścić ziemię jeden raz do roku).

Ciągłe wojny prowadzone przez Piastowiców, a po podziale dzielnicowym także między Piastowicami, powodowały potrzebę powiększania drużyn bojowych i część kmieci przekształcała się stopniowo w stan rycerski. Gdy kmieć przyjmował u księcia piastowskiego służbę rycerska, potrzebował czeladzi dla obrobienia swej ziemi, musiał mieć zatem w jednej części domu izbę dla swej rodziny i oddzielną izbę dla czeladzi. Powstała przyczyna budowania domów „na dwie strony”, z sienią w środku na przestrzał, po jednej stronie sieni była izba „biała” dla gospodarzy, po drugiej stronie izba "czarna" (czyli dymna), zwana tez czeladną, piekarnicą, kuchnią. Gdy w domu był tylko jeden piec (i jeden komin), umieszczony był on tak, by był do niego dostęp z kuchni, w konsekwencji izba biała była chłodniejsza. Jeden piec zapewniał minimum ogrzewania jedynie w mniejszych domach. W domach dwuizbowych charakterystyczne były dwa piece – i dwa kominy wystające ponad dach.

Plan domu dwuizbowegoŚrodkowa część domu, sień, czy to idąca na przestrzał czy też przeobrażona w części w inne pomieszczenie, funkcjonowała jako część wspólna, dostępna dla wszystkich domowników. W tej części spotykali się zarówno gospodarze jak i czeladź, funkcjonowała ona podobnie do dziedzińca zamkowego, czy dziedzińca wewnętrznego w domach starożytnej Grecji. W sieni znajdował duży piec, przy którym toczyło się życie domowe w zimie. Sień była architektonicznym wyrazem połączenia czeladzi i gospodarzy w jedną rodzinę na wzór starożytnej Grecji, gdzie pan domu przyjmował w opiekę zarówno swoich krewnych jak i zamieszkujących jego dom niewolników, którzy z kolei utożsamiali się z domem także  rodzinnie. Ten charakter części środkowej domu zachowywały także wyodrębniane z sieni pomieszczenia; jadalnia, salon, bawialnia.



Pokaż / Ukryj komentarze