Konsultanci

Jan Tylka

pro­f. nad­zw. dr hab. kra­­­jo­­­wy ko­­n­su­­l­tant w dzie­­­dzi­­­nie psy­­­cho­­­lo­­­gii kli­­­ni­­cz­nej, pro­fe­sor UKSW w War­sza­wie, czło­nek Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Psy­cho­lo­gicz­ne­go i Ame­ry­kań­skie­go To­wa­rzy­stwa Me­dy­cy­ny Be­ha­wio­ral­nej

Leszek Marek Krześniak

dr nauk me­dycz­nych, pre­zes Pol­skiej Fun­da­cji Ko­ściusz­kow­skiej i To­wa­rzy­stwa Mi­ło­śni­ków Ma­cie­jo­wic, au­tor ty­sią­ca au­dy­cji ra­dio­wych i te­le­wi­zyj­nych pro­mu­ją­cych zdro­wy tryb ży­cia i zio­ło­lecz­nic­two

Krzysztof Kazimierz Kosedowski

bok­ser, wie­lo­krot­ny mistrz Pol­ski, me­da­li­sta olim­pij­ski i Mi­strzostw Eu­ro­py, tre­ner bok­su, ko­men­ta­tor walk bok­ser­skich

Mikołaj Wróbel

le­karz or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii (do­świad­cze­nie w za­kre­sie ran po­strza­ło­wych –sz­pi­tal po­lo­wy Kar­ba­la, ze­spół ewa­ku­acji me­dycz­nej Camp Ba­bi­lon)) in­struk­tor nur­ko­wa­nia, le­karz nur­ko­wy KDP-CMAS

Andrzej Mioduszewski

dr nauk me­dycz­nych, spe­cja­li­sta or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii, in­struk­tor nar­ciar­stwa

http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png

Login

SWO

Wtorek 25 Września 2018, imieniny: Aurelii, Ladysława
Wywiad z szermierzami z Grupy Sportowej Wojska Polskiego - Strona 2 PDF Drukuj Email (1749)
wtorek, 23 listopada 2010 00:00 / Wpisany przez GT

 

 

Radosław ZawrotniakKM: No, nie tylko w mundurze, przecież ci bez munduru, walczący w powstaniach, to też żołnierze. Orlęta Lwowskie, dzieciaki przecież, to też żołnierze, i to jacy. Ale tak, ta gotowość poświecenia własnego życia, to charakterystyczna rzecz dla żołnierza. Trudno sobie wyobrazić żołnierza, co godzi się walczyć, ale pod warunkiem, że nic mu się nie stanie.

GT. Poświęcanie życia, honor, obrona Ojczyzny, w mundurze czy bez… w nagrodę za co?

RA: Za nic. To jest obowiązek, powinność obywatelska. Tak ma być. Trudno zresztą określić, co by mogło być godziwą zapłatą za życie. Chyba tylko jakaś forma nieśmiertelności…

GT.A jednak mówi się o zawodzie żołnierza, o armii zawodowej…

RZ: Pewnie, że żołnierka to także zespół umiejętności, rzemiosło. I część  każdej armii zawsze jest zawodowa. Ale żołnierka jedynie jako zawód to chyba nie wszystko. Niezależnie od tego, jaka jest oficjalna struktura armii w każdym chyba kraju, istnieje coś takiego, jak poczucie obowiązku żołnierskiego, które daje o sobie znać w momencie zagrożenia ojczyzny. Pewnie, że ten obowiązek nie wszystkich dotyczy, ale tak było zawsze. Obowiązek obywatelski i żołnierski brali na siebie jedynie wolni obywatele kraju, niewolnicy takiego obowiązku nie mieli, oni byli do roboty tylko, jak to niewolnicy, w końcu to nie był ich kraj. I wolnych obywateli nie było zbyt dużo, w starożytnych Atenach nawet, tej demokracji ateńskiej na która wszyscy się powołują, wolni obywatele stanowili zaledwie 15-20%. Reszta to niewolnicy, którym wszystko jedno jakiego mają pana, byle tylko mieli lepsze warunki bytowania.

KM: I czerpiąc przykłady z historii, także tych małych, rodzinnych, chwytanie za broń i bycie żołnierzem, obrona kraju, to była zawsze podstawowa męska powinność wolnych obywateli.

RZ: W naszej historii żołnierka zawsze kojarzyła się z patriotyzmem, z obroną kraju. Żołnierz to taki co potrafił poświęcić życie dla obrony swego narodu. To główna cecha żołnierza. To coś innego niż tylko zawód.

RA: Mamy przecież kontakty sportowe z różnymi armiami, wszyscy myślą podobnie.

GT. Obecnie realizowany jest plan przekształcenia armii poborowej w zawodową. Co o tym sądzicie?

RA: Mogę  to oceniać w zakresie swoich, powiedzmy… kompetencji, jako sportowiec. Pojęcie armii zawodowej, jeśli chodzi o sport, kojarzy mi się pozytywnie. Jeśli chcesz być zawodowcem musisz iść na całość, dawać z siebie wszystko, pracować na „pełny etat”. Amator nie musi tego robić, bo to…amator, po prostu. W rezultacie w starciu z zawodowcem ma mniejsze szanse.

RA: Teraz techniki wojenne są skomplikowane, to już nie szermierka ale skomplikowane technologie, więc obsługa tych technologii wymaga długiego szkolenia, co uzasadnia żołnierza jako zawód.

RZ: Kiedy nie ma wojny, to uprawianie tego zawodu jest fikcją, to jakby trenować a nie startować w zawodach, taki zawodnik nigdy nie będzie pełnowartościowy,  jeśli nie sprawdzi się w zawodach. Gdybyśmy byli mocarstwem i zdobywali obce kraje jako najeźdźcy, to byłby okazja do „startu w zawodach" ale tak, nie będąc mocarstwem  to nasi zawodowcy tylko markują żołnierkę, chyba, że będą się wynajmowani do obcej służby. Ale to już nie jest pojęcie żołnierza – obrońcy ojczyzny, tylko najemnika pracującego za kasę. A wtedy wchodzimy na międzynarodowy rynek najemników, to inna sytuacja, tu się liczy kasa, cena. Trzeba umieć konkurować z najemnikami z innych krajów. Tylko pytanie czy polski podatnik zgodzi się płacić za utrzymanie wojska w gruncie rzeczy przeznaczonego do obcej służby. Ale to już nie nasza sprawa ...

GT. Czy uważacie zatem, że lepiej zrezygnować z posiadania armii, by odciążyć podatnika

RZ: Ależ wcale nie, chodzi tylko o to aby armia służyła własnemu krajowi, a o tym nie decydują  żołnierze. Nawet w czasach pokojowych, gdzie sprawy załatwiane są poprzez negocjacje a nie przez konflikt zbrojny, silna armia jest potrzebna, co zauważali i Rzymianie: „jeśli chcesz pokoju, zbrój się”. Bo ze słabym się nie negocjuje, słabego się zniewala, lekceważy, dyktuje warunki a nie negocjuje. Koszt utrzymania silnej armii w warunkach pokojowych może być opłacalny, jeśli politycy potrafią wykorzystać ten najważniejszy zawsze argument negocjacyjny.



Pokaż / Ukryj komentarze