Konsultanci

Jan Tylka

pro­f. nad­zw. dr hab. kra­­­jo­­­wy ko­­n­su­­l­tant w dzie­­­dzi­­­nie psy­­­cho­­­lo­­­gii kli­­­ni­­cz­nej, pro­fe­sor UKSW w War­sza­wie, czło­nek Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Psy­cho­lo­gicz­ne­go i Ame­ry­kań­skie­go To­wa­rzy­stwa Me­dy­cy­ny Be­ha­wio­ral­nej

Leszek Marek Krześniak

dr nauk me­dycz­nych, pre­zes Pol­skiej Fun­da­cji Ko­ściusz­kow­skiej i To­wa­rzy­stwa Mi­ło­śni­ków Ma­cie­jo­wic, au­tor ty­sią­ca au­dy­cji ra­dio­wych i te­le­wi­zyj­nych pro­mu­ją­cych zdro­wy tryb ży­cia i zio­ło­lecz­nic­two

Krzysztof Kazimierz Kosedowski

bok­ser, wie­lo­krot­ny mistrz Pol­ski, me­da­li­sta olim­pij­ski i Mi­strzostw Eu­ro­py, tre­ner bok­su, ko­men­ta­tor walk bok­ser­skich

Mikołaj Wróbel

le­karz or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii (do­świad­cze­nie w za­kre­sie ran po­strza­ło­wych –sz­pi­tal po­lo­wy Kar­ba­la, ze­spół ewa­ku­acji me­dycz­nej Camp Ba­bi­lon)) in­struk­tor nur­ko­wa­nia, le­karz nur­ko­wy KDP-CMAS

Andrzej Mioduszewski

dr nauk me­dycz­nych, spe­cja­li­sta or­to­pe­dii i trau­ma­to­lo­gii, in­struk­tor nar­ciar­stwa

http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png http://gazetatowarzystwa.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/376097szklo1.png

Login

SWO

Niedziela 21 Lipca 2019, imieniny: Daniela, Dalidy
Niewolnictwo największą skalę ma dzisiaj! - Strona 2 PDF Drukuj Email (1851)
niedziela, 25 kwietnia 2010 00:01 / Wpisany przez tzc

 

Tradycyjne niewolnictwo, praca pod przymusem zewnętrznym, zwłaszcza gdy jest ona bardziej skomplikowana, okazuje się jednak mniej wydajna niż praca wykonywana z motywacji „wewnętrznej” , bardziej opłacalne jest ustawienie motywacji i reguł gry tak, aby przymus pracy pochodził z „wnętrza człowieka”.

Rozwinięte w XX wieku techniki motywacyjne i techniczne środki manipulowania tymi technikami (radio, TV)  umożliwiły takie kształtowaniu kultury i zasadniczych jej wartości, aby jako najważniejsze cele życiowe człowiek stawiał sobie możliwe do zdobycia cele postrzegane w wymiarach materialnych i emocjonalnych, czyli percepcyjnie dostępne dla możliwie dużej liczby osób, , by pozyskać masy, zarówno jako siłę roboczą jak i siłę konsumpcyjną. Z drugiej strony, techniki te umożliwiły (przy rozwinięciu idei demokratycznych, w praktyce oznaczające dopuszczenie do głosowania szerokich mas) manipulowanie elektoratem wyborczym i w rezultacie przepisami prawnymi tak, aby aktywność napędzana „motywacją wewnętrzną” była ukierunkowana zgodnie z zamierzeniami „organizatorów gry”.

Już samo stawianie na boskim piedestale zasady podporządkowania się tworzonym przez aktualną władzę (jakakolwiek by ona nie była) przepisom prawa, tworzenie z tej zasady ważnego elementu kultury jest w istocie rzeczy trenowaniem posłuszeństwa – podstawowej cechy w każdym systemie niewolniczym, tak tradycyjnym (gdzie nieposłuszeństwo było często karane śmiercią) jak i „nowoczesnym” (gdzie człowiek postępujący niezgodnie z prawem określany jest jako przestępca, człowiek zły.

Wiele osób sądzi, że niewolnictwo w klasycznym tego słowa znaczeniu obecnie może być jedynie literacką metaforą lub odnosić się do działalności przestępczej gdzieś w zapomnianych krajach Afryki czy Azji i zupełnie nie dotyczy „cywilizowanej”  Europy czy Ameryki, gdzie wojna secesyjna „o niewolnictwo” położyła koniec samej idei niewolnictwa we współczesnym świecie.

Warto jednak zauważyć, że problem niewolnictwa w wojnie secesyjnej był bardziej pretekstem niż rzeczywistą przyczyną wojny, co zresztą znajdujemy w oświadczeniach samego Lincolna, który w dyskusji ze Stephanem Douglasem w 1858 r. stwierdził ..nie jestem i nie byłem za wprowadzeniem równości społecznej i politycznej białej i czarnej rasy w jakiejkolwiek postaci...”zaś pod koniec 1862 r. oświadczył: ”moim podstawowym celem jest uratowanie unii[...] gdybym mógł uratować unię nie wyzwalając żadnych niewolników, zrobiłbym to...”. Nie niewolnictwo, ale problemy gospodarcze były przyczyna napięć wewnętrznych w Stanach Zjednoczonych. Uprzemysłowiona Północ zaludniająca się imigrantami gotowymi pracować za bezcen nie potrzebowała niewolnictwa, natomiast zyski plantatorów z rolniczego Południa były całkowicie zależne od pracy niewolników. Północ potrzebowała rynku zbytu, ale południowcy preferowali tańsze towary importowane. Gdy północni przemysłowcy skłonili rząd do wprowadzenia wysokiego cła na import, napięcie się wzmogło.

W opinii wielu badaczy tematu niewolnictwo nie jest zamkniętą kartą historii, ale przerażającą –bo umiejętnie zakamuflowaną- rzeczywistością na dziś i jutro, nie tylko jako zjawisko przestępcze, ale także w wymiarze klasycznej idei niewolnictwa w skali globalnej.

Swego czasu sporo hałasu powstało wokół Report from the Iron Mountain, który znalazł się na liście bestsellerów New York Times, jako tajny dokument ukradkiem wyniesiony poza sekretna grupę konsultantów rzadowych. Co prawda kilka lat po opublikowaniu raportu amerykański pisarz Leonard C. Lewin twierdził, że to on był autorem raportu i dokument ten jest literacką fantazją, jednak wiele osób było zdania, m.in. prof. John Kenneth Galbraith , że raport, niezależnie od tego, kto był jego autorem, zawiera autentyczne stwierdzenia i przesłania. Jak podaje amerykański dziennikarz Jim Marr (m.in. pracował w New York Times), w tym tajnym raporcie sporządzonym przez specjalną grupę studyjną do zbadania problemów pokoju (powołaną z inicjatywy polityków, bankierów i przemysłowców), przemyconym przez członka grupy ukrywającego się pod nazwiskiem J.Doe i opublikowanym przez Dial Press 1967 roku znajdujemy m.in. takie stwierdzenia „...możliwym zastępczym narzędziem kontroli nad elementami potencjalnie wrogimi społeczeństwu jest ponowne wprowadzenie – w jakiejś formie dostosowanej do nowoczesnej technologii i procesu społecznego- niewolnictwa". I dalej, ”w dobie pokoju światowego stworzenie wyrafinowanej formy niewolnictwa może być warunkiem wstępnym kontroli społecznej”. A „nowoczesna technologia” daje nieporównanie większe możliwości „kontroli społecznej”. Systemy komputerowe, systemy satelitarne, technologie mikroprzekaźników stwarzają możliwości podsłuchu i podglądu niemal w każdym miejscu  przy pomocy tak niewinnych gadżetów jak telefony komórkowe, karty identyfikacyjne, prawa jazdy, zegarki itp., których uzbrojenie w miniprzekaźniki przy nowoczesnej technologii nie stanowi wielkiego problemu. Wystarczy wprowadzenie prawa o obowiązku noszenia jednego z tych gadżetów, a mury więzienne przestaną być potrzebne.

Pomijając polityczny wymiar niewolnictwa i przyjmując jedynie suchy, liczbowy szacunek wielkości ilości wymuszonej robocizny w dramatycznej formie prostytucji, transportu narkotyków, handlu dziećmi (!) czy bardziej zakamuflowanych formach stosowanych przez organizacje czy ugrupowania prywatne czy rządowe, skala niewolnictwa w dzisiejszych czasach jest ogromna, a niewolnictwo nie jest terminem jedynie z lekcji historii, ale określa sytuację tu i teraz.



Pokaż / Ukryj komentarze